Rei Kawakubo, założycielka Comme des Garçons, fot. Leonard Koren
Rei Kawakubo, założycielka Comme des Garçons, fot. Leonard Koren
Moda

Rei Kawakubo i moda, która nie tłumaczy się nikomu

Początek lat 80. Modelka stoi na wybiegu i przez chwilę wygląda tak, jakby nie należała do świata, który ją otacza. Patrzy przed siebie. Ubranie, które ma na sobie, nie przypomina niczego znanego z mody użytkowej. Jest bardziej obiektem niż kreacją. Publiczność wstrzymuje oddech, bo nie wiadomo, gdzie kończy się ciało, a zaczyna forma. Właśnie od takiego momentu można zacząć opowieść o Rei Kawakubo. Projektantce, która szukała nowego języka. I zmieniła oblicze mody.

Rei Kawakubo urodziła się 11 października 1942 roku w Tokio.  Ukończyła uniwersytet i co ciekawe, studiowała literaturę i sztuki piękne na Keio, jednej z najbardziej prestiżowych japońskich uczelni. To ważne, bo nigdy później nie przeszła żadnej formalnej edukacji modowej. Projektowania uczyła się sama. Po studiach trafiła do działu reklamy firmy włókienniczej Asahi Kasei. Pracowała przy kampaniach i obserwowała świat materiałów. Z czasem zrozumiała, że chce działać niezależnie. W 1967 roku zaczęła pracę jako niezależna stylistka. I zmieniła oblicze mody. 

Przełom przyszedł niedługo później. Trzy lata później założyła luksusową i niekonwencjonalną markę Comme des Garçons, co z francuskiego znaczy „jak chłopcy“ lub ,,niczym chłopcy”. To było coś! Jej kreacje szybko okazały się wyrazem odmiennej wizji mody, niekonwencjonalnej względem obowiązujących wówczas schematów. W 1981 roku zaprezentowała w Paryżu kolekcję “Hiroshima Chic. Reakcje były ostre. Zachodni odbiorcy nie potrafili odnaleźć się w świecie czerni, porwanych materiałów, dziur i sylwetek, które wyglądały jak zaprzeczenie tego, co uznawano za modne. W wywiadzie dla „System Magazine” padają słowa projektantki: „zasady są w mojej głowie”. To sprawdza się w praktyce, bo prace Rei Kawakubo często balansują między formą i nie-formą. Cel? Stworzenie czegoś nowego. Kawakubo eksperymentowała z tkaninami i technikami. Używała na przykład maszyn dziewiarskich, by wydobyć „nie-perfekcję” jako element nowej estetyki. W jej stylu łatwo zauważyć dominację czerni. Do tego dochodzą asymetryczne cięcia, poszarpane brzegi i kształty, które wyglądają jak oderwane od sylwetki. Bryły bywają niewymiarowe, czasem wręcz bulwiaste.

Pokaz Comme des Garçons WOMENS FALL WINTER 23.
Pokaz Comme des Garçons jesień/zima 23.
Pokaz Comme des Garçons WOMENS FALL WINTER 23.
Pokaz Comme des Garçons jesień/zima 23.
Comme des Garçons, Fashion Week.
Comme des Garçons, Fashion Week 2026.

W pracach projektantki większe znaczenie niż kolor ma forma, tekstura, relacja między ubraniem a ciałem. W kolekcji wiosna/lato 1997 „Body Meets Dress, Dress Meets Body” przekształciła sylwetkę ludzką w sposób, który prowokował nowe rozumienie garderoby. Choć jej kolekcje bywają trudne w odbiorze, są wyrazem myśli, a nie tylko przejściowej mody. Są swoistą filozofią, myślą, zaprzeczeniem. Rei Kawakubo to projektantka-eksperymentatorka, która zmienia ubranie w pole badawcze. Ubranie dla niej to nie tylko pokrycie ciała, ale pytanie o to, co może ono reprezentować.

Dekonstrukcja w twórczości Rei Kawakubo nie była manifestem ani hasłem, z którym projektantka chciała się utożsamiać. Jej projekty funkcjonowały obok tradycyjnego ideału sylwetki. Ubrania nie służyły podkreślaniu figury. Zastępowały ją nową formą, która istniała niezależnie od proporcji ciała. Projektantka odcinała się od oczekiwania, by moda „upiększała” kobietę, a zamiast tego budowała konstrukcje, które zmieniały sposób patrzenia na ubranie jako przedmiot. Mowa o ubraniach pozbawionych tradycyjnych szwów, o celowo rozbitych liniach i o projektach, które wyglądały jak złożone na nowo. Właśnie dzięki temu podejściu jej prace zaczęto interpretować jako komentarz dotyczący norm i oczekiwań wobec ciała, a nie jako próbę stworzenia kolejnych trendów. Kawakubo przesuwała granice między modą a sztuką.

Rzeźbiarskie podejście Kawakubo najlepiej widać w kolekcji Not Making Clothing z wiosny i lata 2014. W tekście opublikowanym w czasopiśmie „Fashion Theory” projekty z tego pokazu opisano jako „objects for the body”, czyli obiekty dla ciała, a nie zwykłe ubrania.

Główny kurator w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku Andrew Bolton zaliczył je do sekcji Clothes / Not Clothes i podkreślił, że te formy istnieją poza typowym schematem „działania“ odzieży. W jego ocenie noszą cechy rzeźby oraz sztuki konceptualnej i performatywnej. Na jednym z pokazów Rei Kawakubo podczas Paris Fashion Week modele wyszli w kreacjach nazwanych „Not Suits, But Suits”. Tam klasyczne elementy męskiego garnituru – marynarka, klapy, gładko wyprasowane spodnie – zostały zdekonstruowane i przebudowane: wystawały biodra, sylwetki zostały nadmuchane lub „panirowane”, pojawiły się warstwy, krótkie spodnie lub kilty, a dzianiny zostały poszarpane i złożone na nowo.

W tym pokazie garnitur przestał być uniformem jednorodności. Zamiast tego stał się płótnem. Męska elegancja została rozłożona na części, ponownie złożona i wystawiona na ocenę publiczności oraz mediów. To podejście do mody sprawia, że Rei Kawakubo inspiruje także dzisiaj. Wielokrotnie nagradzana, stała się legendą i ikoną. Potrafi też wyjść do szerszej publiczności. W 2008 roku stworzyła specjalną kolekcję dla H&M. W wieku 83 lat wciąż pracuje. I do dzisiaj gardzi mediami. W jednym z nielicznych wywiadów powiedziała: “Zazwyczaj ich ignoruję. Myślę, że nic nie można na to poradzić, bo większość rzeczy, które czytam u dziennikarzy, jest, wiesz, trochę uproszczona.” 

Czytaj więcej