Jej ilustracje są niczym zapiski z codzienności. Przywołują szereg wspomnień i wzruszają nas do głębi. Gdy przyjrzymy się bliżej, dostrzeżemy, że na drugim planie uśmiechają się do nas bohaterowie jej opowieści, zupełnie tacy sami, jak my.
Joanna Concejo to ilustratorka i pisarka, której twórczość z powodzeniem mogłaby znaleźć się na liście “must see” każdego dorosłego, który chce odrobić zaległą lekcję z dojrzałości. Artystka ma na swoim koncie grafiki do takich książek, jak: „Książę w cukierni”, „Zagubiona dusza”, „Pan Wyrazisty” czy „Czerwony Kapturek”. Publikuje po polsku, hiszpańsku i francusku, a jej prace zdobywają laury na najbardziej prestiżowych festiwalach literatury i sztuki na świecie. W 2018 r. została wyróżniona na The BCBF Bologna Ragazzi Awards, zaś w 2021 r. zdobyła główną nagrodę na Grand Prix de l’illustration jeunesse. Międzynarodowa publiczność miała okazję podziwiać jej ilustracje w Seulu, Paryżu, Berlinie czy Lizbonie. Artystka coraz częściej decyduje się solowe projekty, choć w Polsce szerokiemu gronu odbiorców znana jest przede wszystkim ze wspaniałego duetu z Olgą Tokarczuk.
W 2022 r. nakładem wydawnictwa Format ukazała się jej pierwsza autorska książka o przejmującym tytule „Pan NIKT”. Mimo, że na pierwszy rzut oka to prosta opowieść o pięknie ukrytym w codzienności, to nic bardziej mylnego. Dzięki niezwykłej wrażliwości autorki, lektura „Pana NIKT” szybko staje się czymś znacznie więcej. Wyobraźmy sobie świat, w którym wszystko zmienia swój rytm. Ludzie tracą zdolność kochania, ich serca stają się puste, zaś głowy wypełniają się szarością. Rzeczywistość napawa ich smutkiem, który w formie gniewu przelewają na innych. Są zgorzkniali i bezduszni, a od marazmu ratuje ich pogarda wobec innych. To właśnie ich ofiarą pada Pan NIKT. Tajemniczy staruszek, który lubi pić herbatę w porcelanowej filiżance, podlewać ukochane rośliny i słuchać ciszy siedząc na kanapie pełnej haftowanych, kolorowych kwiatów. Tytułowy bohater to dla wielu „zwykły szary człowiek”, który robi rzeczy nudne i przeciętne.



Pan Nikt nie jest ulubieńcem sąsiadów, nie ma grona przyjaciół. Przez większość dnia przygląda się światu przez okno swojego małego mieszkania, czym budzi postrach wśród dzieci i wyjątkowo bojaźliwych dorosłych. Mieszkańcy nie znają jego imienia, nie są ciekawi, jakim jest człowiekiem – starają wymazać z idealnego krajobrazu tętniącego życiem miasteczka. Mimo braku akceptacji i wyraźnego odrzucenia, zwykły szary człowiek codziennie wykonuje wyjątkową pracę, która nie tylko przynosi mu radość, ale ubogaca świat każdego z mieszkańców jego dzielnicy. Pan NIKT jest prawdziwym artystą, choć jego dzieła są dla wielu mało istotnym tłem do otaczającej ich rzeczywistości. Szary człowiek ma w sobie dużo odwagi i skupia się na tym, co przynosi mu szczęście. Nie ocenia tych, dla których jest nieważnym członkiem lokalnej społeczności. Dla siebie bowiem, wcale nie jest nikim.

Choć opowieść Concejo to miejscami prawdziwy wyciskacz łez, to nie ulega wątpliwości, że w tym przypadku, warto dać się ponieść emocjom. Autorka zachęca do wyruszenia w podróż pełną wzruszeń i dostrzeżenia piękna w nas samych. „Pan Nikt” to mistrzowska, kilkuzdaniowa opowieść o pustce, o tęsknocie, o zagubieniu, o nas samych. Niech nie zwiodą Was kolorowe ilustracje i bajkowa forma tej książki. Joanna Concejo znalazła sposób na to, jak połączyć prostotę formy z głębią wyrazu. „Pan NIKT” to lektura o tym, że to, co najcenniejsze nie powstaje w blasku fleszy i przy dźwiękach kolejnych kliknięć „lubię to”. Rzeczy wartościowe rodzą się bowiem w ukryciu, z dala od zgiełku krzykliwego tłumu i zmieniającej się mody. „Pan Nikt” to nie klasyczny picture book. To najwyższej klasy literatura, wydana z niezwykłą dbałością o detal i historia dla każdego, kto ma ochotę zatrzymać się i posłuchać, co o nas samych może powiedzieć współczesna sztuka. Joanna Concejo to mistrzyni krótkiej formy. W jej opowiadaniach każde słowo ma swoje miejsce i nigdy nie pojawia się przypadkiem. Obrazy artystki rozpalają wyobraźnię i pobudzają ciekawość. Są też pełne nostalgii, zaś postaci zamyślone, skupione na tu i teraz. Dzięki sprytnie wplecionym metaforom okazuje się, że dzieła Concejo są nie tylko ponadczasowe, ale trafiają do szerokiego grona odbiorców. Zarówno tych małych, jak i nieco starszych. To ważne i potrzebne historie. Można w nich zobaczyć jedynie ciąg słów i kilka pociągnięć kredką. Można także zajrzeć nieco głębiej i dostrzec bogactwo myśli uchwycone w pełnych czułości obrazach. Opowiastki J. Concejo serwują czytelnikowi prawdziwy emocjonalny roller coaster, choć zdecydowanie częściej uronimy łzę niż zaśmiejemy się w głos.
J. Concejo obala społeczne tabu, które nakazuje milczeć o rzeczach dla nas niewygodnych. Za pomocą kilku kolorów i zaledwie kilkunastu słów artystka zachęca do rozmowy o życiu wypełnionym potrzebą zadowalania innych i podobania się tym, którzy na to nie zasługują. Trudno nie dostrzec paraleli między morałem, jaki płynie z twórczości J. Concejo, a jej pozycją w świecie sztuki jako artystki. Choć jej ilustracje mają własny, niepowtarzalny styl, dla wielu wciąż będą jedynie obrazkiem do tekstu, nie będą wystarczająco ważne – podobnie jak codzienna praca Pana NIKT. Obok twórczości Joanny Concejo nie warto przejść obojętnie. Jej dzieła są bowiem ucztą dla ciała i duszy i oddechem, dla znużonej szarością głowy.