Ciągłe poszukiwania, przełamywanie schematów, wychodzenie poza konwencje, innowacje i alternatywne rozwiązania — tak mówi się o Mandrup, opisując jej twórczość. Prace artystki to jednak coś znacznie więcej, to zrozumienie przestrzeni i wejście z nią w dialog. Ten wyjątkowy proces twórczy zwieńczony zostaje powstaniem dzieł, które zyskują uznanie na całym świecie.
Darte Mandrup to duńska projektantka, architektka, artystka, autorka nowatorskich projektów, obok których nie sposób przejść obojętnie. Prace Mandrup to znacznie więcej niż zwykłe budynki o określonym przeznaczeniu, użytkowe i użyteczne. Jej dzieła to dyskurs z zastaną przestrzenią. Duńska artystka mówi o konieczności poszanowania każdego miejsca, w którym ma zamiar tworzyć. Żadna praca nie może powstać, zanim twórca nie zrozumie specyfiki przestrzeni, nie zagłębi się w jego przeszłość, nie zatopi w historii. To jedyna droga do poznania pełnego potencjału miejsca i wykorzystania go w późniejszej pracy.
Budynki projektowane przez Mandrup mają przestrzeń wzbogacać, stają się swego rodzaju hołdem jej złożonym. Przestrzeń nie jest bowiem u artystki na pozycji podporządkowanej, jej zadaniem nie jest służyć ludziom, to raczej doskonała symbioza, koegzystencja, wzajemny szacunek. Jak tłumaczy artystka, aby nadać jakiemuś miejscu nowego charakteru, trzeba czuć respekt do tego, co już istnieje, co powstało na długo przed nowym pomysłem, planem. Tylko wtedy praca architekta ma sens, tylko wtedy warto rozpocząć proces twórczy. Z tej, tak charakterystycznej filozofii Mandrup rodzą się projekty budynków współgrających z już istniejąca zabudową miasta, krajobrazem, naturalnym dziedzictwem, ale też życiem mieszkańców, ich kulturą i zwyczajami.

Na początku była ciekawość
Mandrup cechuje ciekawość. Ciekawość miejsc, ludzi i ich historii. Artystka zdaje sobie sprawę, że każdy budynek, miasto, każda ulica i plac przesycone są opowieściami o życiu mieszkańców, osób, które pojawiły się tylko na chwilę oraz tych, które pozostały na dłużej. Każdy odciska swoje piętno, pisze własną opowieść, zostawia ślady, a Mandrup chce, by te ludzkie historie nie zginęły, aby przetrwały. Artystka pragnie usłyszeć głosy przeszłości, skonfrontować z nimi swoje pomysły — tłumacząc, że jest to jej sposób na okazanie szacunku.
Każdy projekt jest unikalny, nad każdym pracuje się inaczej, bo też charakter każdego miejsca jest inny. Słynna architektka uważa, że jej rodzące się dzieło nie może zakłócić istniejącego porządku, daje mu jednak prawo do prowadzenia dyskusji. Dyskurs tego, co zastane, z tym, co tworzone to właśnie owa innowacyjność podejścia Mandrup do procesu kreacji. Ciekawość prowadzi do wnikliwych badań i analiz, od których zależą dalsze działania artystki. Nic nie dzieje się tu przez przypadek, nie ma tu miejsca na chaos i nieprzemyślane decyzje, Mandrup musi wiedzieć. Musi znać kontekst.

Historia pewnego krajobrazu
Stworzenie budynku delikatnie kontrastującego z przestrzenią, a jednocześnie idealnie się w niego wpisującego, uzupełniającego i podkreślającego naturalne piękno otoczenia, wymaga poznania kontekstu. Nie wystarczy ocenia środowiska fizycznego, potrzeba jeszcze zaznajomienia się z historią miejsca — polityczną, społeczną, ekologiczną, a także geologiczną, kulturową. Aspektów jest mnóstwo, a każdy jest równie ważny. Dlaczego Mandrup tak zaczyna każdy swój projekt? To właśnie otoczenie i jego historia inspiruje i nadaje kształt jej pracy, a zdobyta wiedza pozwala uniknąć nieprzemyślanych i nieodpowiednich interwencji w otoczenie.
Każde rozwiązanie artystki ma być dopasowane do przestrzeni, bo tylko w ten sposób powstają dzieła, które nie giną w otoczeniu, ale z nim współgrają, łączą się, uzupełniają.
Mandrup dzięki zdobytej wiedzy, poszerzaniu kontekstu, ciągłym badaniom i poszukiwaniom może uwzględniać także globalne wyzwania jak np. zmiany klimatyczne. Artystka jest nie tylko świadoma istnienia problemów, ale zdaje sobie sprawę, że odpowiedzialność za losy świata ponoszą wszyscy, również, a może w sposób szczególny, architekci. Nawołuje więc do współpracy, dzielenia się wiedzą i znajdowania nowych rozwiązań. Projekty duńskiej architektki są ściśle powiązane z krajobrazem. Doskonałym przykładem jest grenlandzkie „Centrum Icefjord” unoszące się nad skalnym podłożem, sprawiające wrażenie ciągłego bycia w ruchu. Mandrup pytana o projekt podkreślała wielokrotnie, że nie można było postawić Icefjord bez uwzględnienia wpływu budynku na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko. To tak dla niej charakterystyczne…
Mandrup czerpie inspiracje również z innych sztuk, często sięga do dzieł filmowych czy rzeźby. I w tym przypadku nie chodzi o bezmyślne naśladownictwo, kopiowanie bez zgłębienia tematu. Artystka po raz kolejny tłumaczy, że kluczowe jest zrozumienie kontekstu, prześledzenie historii, analiza, a dopiero potem możliwe jest zaczerpnięcie i wchłonięcia jakieś idei.
Przyglądając się pracom Mandrup, bystre oko zauważy pewne powtarzające się motywy — elementy tworzące wrażenie ruchu, złożone struktury wykraczające poza proste formy. Nie sposób nie spostrzec, że dla artystki ważne są również wykorzystywane materiały o różnej fakturze. Można pokusić się o stwierdzenie, że zastosowane tworzywo ma przede wszystkim znaczenie estetyczne, jednak dla Mandrup jest czymś więcej. To elementy, które wpływają na strukturę, ale i ekspresję budowli. Częścią projektu duńskiej artystki jest praca z różnymi technikami budowlanymi i materiałami, także biologicznymi. Mandrup sięga po drewno, a nawet trzcinę, rozumiejąc problem kryzysu klimatycznego i osobiście biorąc za niego odpowiedzialność. Stąd też baczne przyglądanie się sposobom pracy lokalnych mieszkańców, tradycyjnym metodom tworzenia — być może w tym tkwi odpowiedź na pytanie, jak budować, by minimalizować ryzyko pogłębienia kryzysu, by wpisać się w tendencje zrównoważonego rozwoju.
Holistyczne podejście do projektu
Mandrup stawia swoje budynki w różnych częściach świata, mierząc się z wielkimi wyzwaniami. Jak poradzić sobie z ekstremalnie niską temperaturą, mroźnym wiatrem, bliskością najszybciej poruszającego się lodowca świata? Jakich materiałów użyć, jak potraktować silną, a jednocześnie delikatną przyrodę? Jaki kształt nadać budowli, by idealnie wkomponowała się w przestrzeń Arktyki, jak stworzyć naturalny pomost pomiędzy przyrodą a człowiekiem?
To nie wszystkie pytania, na które musi sobie odpowiedzieć architekt wyznający holistyczne podejście do projektu. Wciąż bowiem musi mieć z tyłu głowy wątpliwość — co zrobić, by swoim projektem zaskoczyć, aby stworzyć budowlę wykraczającą poza oczekiwania innych. Współpracownicy Mandrup przyznają, że o sukcesie mogą mówić, gdy oddają klientowi coś, czego się nie spodziewał, czego sobie nawet nie wyobrażał. Co więcej, stworzone projekty mają stymulować zmysły i emocje. To dzieła sztuki, które ciekawią, intrygują, przyciągają, często zadziwiają, wzbudzają podziw. Działają tak, jak powinna oddziaływać sztuka. Z drugiej strony Mandrup jest niezwykle praktyczna w swoim dążeniu do zrównoważonego rozwoju. Minimalizowanie zapotrzebowania budynków na energię, używanie materiałów o jak najmniejszym śladzie węglowym, tworzenie przestrzeni wielofunkcyjnych, które mogą być użytkowane przez jak największą część dnia to niezwykle ważne aspekty jej pracy.

Jednym z ważnych spostrzeżeń Mandrup jest przekonanie, że najbardziej zgubne jest zainteresowanie samą formą. To błędne założenie, które prowadzi donikąd. Każdy projekt to indywidualne wydarzenie, które należy rozpocząć od ustalenia priorytetów, zebrania informacji i poznania kontekstów. Badania prowadzą do stworzenia wielu różnych koncepcji, które muszą być sprawdzone, przetestowane, zweryfikowane. Praca ta jest złożonym procesem, wymagającym współdziałania i dzielenia się wiedzą i przemyśleniami. Do twórczego procesu często zapraszani są również klienci, którzy muszą mieć świadomość, że niekiedy konieczne jest wyjście poza szablonowe myślenie i szukanie rozwiązań, które często będą zaskakiwały.
Mandrup zajmuje się czymś więcej niż tylko projektowaniem kolejnych zaskakujących formą budynków. W jej postrzeganiu architektury mieści się poczucie odpowiedzialności za niekorzystne zmiany zachodzące w środowisku i przeświadczenie o konieczności wspólnego działania na rzecz powstrzymania zmian klimatycznych. Jej prace są nie tylko dziełami sztuki, ale elementami wpisującymi się w istniejącą przestrzeń, uzupełniającymi opowieść, która toczy się od lat. Zrozumienie warunków, w których ma wznieść się nowa jakość architektoniczna pozwala uczynić z niej wartość niezastąpioną, a takie są budowle tworzone przez Mandrup.



